O podjęcie działań w sprawie braku miejsc w oddziałach psychiatrycznych i oddziałach leczenia uzależnień dzieci i młodzieży wystąpiła do Ministerstwa Zdrowia Rzeczniczka Praw Dziecka.
Działania międzysektorowe i międzyresortowe
– Coraz liczniejsze wnioski kierowane są do mnie od sędziów sądów opiekuńczych, którzy alarmują o braku jakiekolwiek możliwości wykonania orzeczenia z uwagi na brak wolnych miejsc w oddziałach na terenie całego kraju – napisała w wystąpieniu z 21 czerwca Monika Horna-Cieślak do Ministerstwa Zdrowia.
Zdaniem Rzeczniczki, problem związany z brakiem miejsc dedykowanych nieletnim w oddziałach psychiatrycznych i oddziałach leczenia uzależnień ma wymiar międzysektorowy i międzyresortowy.
RPD poprosiła MZ o niezwłoczne podjęcie działań w tym obszarze oraz nawiązanie współpracy z Ministrem Sprawiedliwości na rzecz wypracowania sprawnych procedur realizacji postanowień sądu opiekuńczego.
Brak miejsc i długi czas oczekiwania
Rzeczniczka zwróciła uwagę, że problemy w dostępie do leczenia psychiatrycznego i leczenia uzależnień dla dzieci i młodzieży oraz niewystarczającej liczby miejsc w oddziałach szpitalnych dedykowanych leczeniu w warunkach stacjonarnych, od lat są identyfikowane w Biurze RPD.
Głównym problemem jest długi czas oczekiwania na przyjęcie nieletniego na oddział psychiatrii sądowej lub oddział odwykowy w warunkach wzmocnionego zabezpieczenia dla nieletnich. Zgłoszenia dotyczą też długiego czasu oczekiwania na realizację postanowień sądu opiekuńczego o umieszczeniu nieletniego w innym oddziale psychiatrycznym dedykowanym osobom poniżej 18. roku życia lub oddziale odwykowym i leczenia uzależnień dedykowanym osobom poniżej 18. roku życia.
Sytuacja jest dramatyczna
Rzeczniczka podniosła, że dramatyczną sytuację potwierdza dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, która w piśmie z 15 czerwca do resortu zdrowia wskazała, iż „(…) obecnie nie dysponujemy wolnymi miejscami w oddziałach psychiatrycznych przeznaczonych dla dzieci i młodzieży, na potrzeby wykonania środka leczniczego. Co więcej, czas oczekiwania na miejsce w niektórych regionach wynosi od kilku do nawet kilkunastu miesięcy, co w praktyce oznacza brak realnej dostępności takich miejsc.”
W Polsce są tylko cztery oddziały psychiatrii sądowej w warunkach wzmocnionego zabezpieczenia dla nieletnich oraz dwa oddziały odwykowe w warunkach wzmocnionego zabezpieczenia dla nieletnich.
Według konsultant krajowej, dzieci i młodzież wymagające oddziaływań resocjalizacyjnych postanowieniem sądu są często kierowani do oddziałów ogólnopsychiatrycznych dla dzieci i młodzieży. Najczęściej są to pacjenci z diagnozą zaburzeń więzi, zachowania, z niedostosowaniem społecznym, z niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeń ze spektrum autyzmu. To pacjenci, którzy często są podopiecznymi różnych form pieczy zastępczej lub są skreślani z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii.
W związku z powyższym na jednym oddziale ogólnopsychiatrycznym są leczeni pacjenci z zaburzeniami lękowymi, schizofrenią i pacjenci w kryzysie psychicznym wraz z nieletnimi zdemoralizowanymi, którzy mogą stanowić zagrożenie dla innych pacjentów.
Bez opinii biegłych
Niejednokrotnie postanowienia sądu w odniesieniu do trybu tymczasowego są wydawane bez opinii biegłych, a pozostałe w oparciu o opinie biegłych, gdzie najczęściej biegłym jest lekarz psychiatra bez specjalizacji. Sprzyja to ryzyku błędnej diagnozy.
Problemem są nieadekwatne wynagrodzenia biegłych oraz mniejsza liczba specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży w porównaniu ze specjalistami psychiatrami.
Zdaniem RPD wszystko to niesie ze sobą poważne konsekwencje – przedłużające się hospitalizacje pacjentów nieletnich w oddziałach ogólnopsychiatrycznych dla dzieci i młodzieży i ograniczenie dostępności w zakresie hospitalizacji dla pacjentów skierowanych do oddziałów stacjonarnych w trybie planowym.
Problemem są tu również zapaść pieczy zastępczej i narastający problem braku miejsc w jednostkach resocjalizacyjnych (MOS, MOW).